Ryby którymi możesz się zatruć

Tagi , , ,

Najwięcej ryb jadają mieszkańcy krajów bezpośrednio położonych nad Morzem lub Oceanem. Dostęp do ryb jest ułatwiony, są dosłownie wszędzie a ceny nie odstraszają kupujących. Udowodniono, że mieszkańcy tychże właśnie Państw żyją dłużej i mniej chorują na serce. Z drugiej jednak strony wynika, że ryby mogą zawierać substancje szkodliwe jak np. ołów, rtęć i dioksyny. Z badań laboratoryjnych jasno wynika iż ryby hodowane w Polsce, tych substancji nie zawierają i nigdy nie będą, to samo tyczy się ryb oceanicznych, importowanych z Chin.

Trzeba natomiast ograniczyć ryby z Bałtyku tj: łososia, śledzia i dorsza

Instytut Żywności i Żywienia radzi aby jeść ryby, ponieważ zawierają one cenne dla nas właściwości:

– pomagają w rozwoju płodu
– poprawiają pamięć oraz wszelkie właściwości umysłowe
– pozytywnie wpływają na wzrok
– działają anty-depresyjnie
– potrafią zredukować ryzyko chorób układu krążenia
– działają przeciwzapalnie

Większa ryby = więcej rtęci

The EUropean Information Food Council (EUIFC) donosi, że ryby i drapieżniki znajdujące się na samej końcówce łańcucha pokarmowego jak np. duże tuńczyki lub rekiny gromadzą w sobie więcej metylortęci niżeli ryby dużo mniejsze i te roślinożerne. Szczególnie należy wyczulić się na te ryby gdy jest się w ciąży bądź gdy palujesz ciążę. Nie ma sensu także podawać tych ryb dzieciom gdyż młody jeszcze organizm może źle zareagować na stężenie rtęci w mięsie z ryby.

Wedle tegorocznych badań, spożywanie w każdym tygodniu dwóch dań rybnych tj. około 300 gram ryb, takich jak łosoś, mintaj, dorsz, stornia, śledź. karp, pstrąg, nie spowoduje żadnego niebezpieczeństwa dla zdrowia a tym samym da przeogromne benefity zdrowotne.

Ile jemy ryb

Statystyki mówią, że każdy polak w ciągu roku zjada około 12 kilogramów ryb. W porównaniu z innymi narodowościami wypadamy bardzo słabo, do porównania Norwedzy zjadają rocznie 46kg ! Portugalczycy prawie 60kg! A więc nasze 12 kg to tylko 50% średniej unijnej. Najczęściej spożywamy takie ryby jak:

– mintaj
– panga
– makrela
– śledź
– szproty
– dorsz

Do porównania przyjrzyjmy się spożywaniu drobiu i wieprzowiny w Polsce, Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej oznajmił, że wieprzowiny spożywamy rocznie aż 40kg a drobiu 27kg. Jak widać świadomość Polaków na temat ryb i ich prozdrowotnych właściwościach jest jeszcze na dość niskim poziomie.

Jak właściwie przyrządzać ryby?

Dietetycy szczególnie polecają stosowanie diety śródziemnomorskiej której głównym składnikiem jest ryba, owoce morza, warzywa i owoce. Nie smażmy ryb, zwłaszcza na głębokim oleju… Najlepszym i najzdrowszym sposobem na przygotowanie ryby jest uduszenie jej, upieczenie w naczyniu żaroodpornym, na parze albo upieczenie w folii aluminiowej.

[colored_box color=”eg. blue, green, grey, red, yellow”]Pamiętaj, że przyrządzanie ryb w kuchni mikrofalowej, gotując, dusząc lub smażąc, powoduje obniżenie szkodliwych substancji dioksyn i dioksynopodobnych[/colored_box]

Paluszki rybne? czy są zdrowe?

Paluszki rybne z definicji to biała ryba uformowana w bloczki które obtoczone są panierką z tartej bułki. Nie napawa optymizmem prawda? Niektóre paluszki rybne mają w sobie tylko 35% prawdziwej ryby, a więc niewiele. Reszta składników to dodatki które wedle prawa muszą zostać wymienione na opakowaniu. Dzieciom szczególne nie zaleca się ich serwowania.
Jak szybko sprawdzić czy paluszki rybne które usmażyliśmy są dobrej jakości? Gdy już je upieczemy lub usmażymy i wychodzi z nich woda to już wiesz, że składniki jakie zostały użyte nie były wysokiej jakości i nie należy więcej takich paluszków kupować.

Jedz ryby które nie są zagrożone wyginięciem!

Czy wiesz, że dorsz bałtycki jest jedną z zagrożonych wyginięciem ryb? już teraz musimy nauczyć się jak właściwie korzystać z dobrodziejstwa natury polskich jezior i mórz. Zacznijmy od tego, że to właśnie MY ludzie jesteśmy główną przyczyną wyginięcia pewnych gatunków zwierząt w tym ryb. Z 200 gatunków ryb aż 120 jest zagrożona wyginięciem!

Eksperci z WWF (Międzynarodowej organizacji ekolog.) radzą aby czym prędzej zahamować nadmierny połów ryb w rzekach, jeziorach i oceanie. Stworzyli oni specjalny poradnik zatytułowany „Jaka ryba na obiad” który z pewnością warto przeczytać. Już teraz wartość wszystkich połowów ryb przekroczyła możliwości regeneracyjne populacji ryb! Obecnie połowy na świcie przekraczają ponad dwukrotnie możliwości odrodzenia się z tych, które nadal są w wodzie.

Rokuje się w 2050 roku może zabraknąć większości wyławianych ryb na świecie. Jak widzisz sytuacja nie wygląda dobrze a mówiąc więcej wygląda tragicznie! Powstaje pytanie czy w ogóle powinniśmy jeść te biedne ryby? tak! ale jedzmy tylko te gatunki które nie są zagrożone wyginięciem i pozwólmy na odrodzenie się tych już zagrożonych!

Poprzedni

Kriolipoliza a oponka na brzuchu

Marnowanie jedzenia – 5 złotych zasad!

Następny

Dodaj komentarz