Co pomaga na zakwasy?

29 kwietnia 2014 Tagi

Uprawiając jakikolwiek rodzaj aktywności fizycznej, jesteśmy narażeni na powstawanie zakwasów mięśni. Jeśli już do tego dopuścimy, warto wiedzieć, co pomaga na zakwasy i jak ich uniknąć następnym razem. Aby móc im zapobiegać należy zrozumieć, dlaczego i jak powstają?

Jak powstają zakwasy?

Nazwa „zakwasy” odnosi się do kwasu mlekowego, który pojawia się w mięśniach po wysiłku beztlenowym. Powoduje on ból, do momentu, aż zostanie wypłukany z tkanki mięśniowej (1-2 godziny). Ból, który odczuwamy może być także związany z niedotlenieniem i niedokrwieniem mięśni, ale zanika w momencie ustania pracy danego mięśnia. Ból mięśni, który odczuwamy dłużej, nawet 72 godziny jest nazywany „zespołem opóźnionego bólu mięśniowego”. To właśnie ten ból przyjęto nazywać „zakwasami”. Jest on spowodowany mikrourazami we włóknach mięśniowych. Można zminimalizować ryzyko powstawania tej dolegliwości. Warto o tym pomyśleć wcześniej, niż cierpieć kilka dni i zaniechać uprawiania sportu.

Jak zapobiegać zakwasom?

W początkowej fazie treningu należy unikać zbytniego obciążenia mięśni. Należy dać czas wybranej grupie mięśni i stopniowo zwiększać intensywność. Jeśli nie uprawiasz sportu regularnie, lepiej zrezygnować z maksymalnych obciążeń mięśni. Jeśli biegasz, biegaj powoli. Jeśli jeździsz rowerem, niech praca mięśni będzie również zrównoważona. Im regularniej i częściej pracuje dany mięsień, tym bardziej możemy go forsować, ale nigdy w początkach treningu.

Co zrobić, jeśli zakwasy powstały?

Jeśli jednak nabawiliśmy się zakwasów, istnieją sposoby, które pozwolą nam się pozbyć ich znacznie szybciej.
Wskazany jest lekki trening wytrzymałościowy, czyli taki, który obejmuje ćwiczenia tlenowe. Początkowo może mu towarzyszyć ból, który jednak będzie stopniowo zanikał. Warto przebrnąć przez ten etap, by móc szybciej powrócić do formy.

Dobrym sposobem na zakwasy są ciepłe okłady, wizyty w saunie, ciepłe kąpiele, a także stosowanie różnego rodzaju maści, przeznaczonych na zakwasy. Warto również wykonać odpowiednie ćwiczenia rozciągające i masaże. Zmęczone mięśnie są spięte i twarde. Należy doprowadzić do ich rozluźnienia.Ulgę mogą również przynieść okłady z octu, natomiast nie każdy jest w stanie wytrzymać długo, wdychając woń octu.

Podsumowując: najgorszym sposobem jest pozostawienie mięśni „samych sobie”. Jeśli będziemy się oszczędzać, możemy odczuwać skutki przeforsowania mięśni aż do siedmiu dni. Przez ten czas tracimy zapał do regularnych treningów.

Jeśli już dopadły Cię zakwasy wybierz się na spacer, pobiegaj powoli, bądź wskocz na rower. Nawet jeśli poza nogami bolą Cię inne partie mięśni, te, które powodują, że nie możesz usiedzieć na siodełku, przekonasz się, że po zaliczeniu kawałka trasy, również te mięśnie ulegną rozluźnieniu i przestaniesz narzekać na ból…siodełka.
Jeśli chcesz jeszcze lepiej zapobiegać zakwasom dbaj o odpowiednią dietę. Wskazane są węglowodany, błonnik, białko i picie dużej ilości wody, która zapobiega odwodnieniu organizmu. Mięśnie potrzebują wody.

Podsumowując: jest mnóstwo środków zaradczych, które pomagają na zakwasy. Można nawet stwierdzić: czym się strułeś, tym się lecz. Musisz wykonać pracę tą samą grupą mięśni, którą nadwyrężyłeś w poprzednim treningu. Początki mogą być bolesne, ale nie ma lepszego sposobu aby zminimalizować dolegliwości bólowe.

Poprzedni

Odchudzanie po 40 – jak to zrobić?

Jak poprawić przemianę materii?

Następny

Dodaj komentarz