Nadmierny apetyt

, , 12 maja 2014 Tagi , ,

Odczuwamy apetyt, więc jemy. To zupełnie normalna sytuacja. Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy ten wspomniany apetyt odczuwamy zbyt często, a więc i zbyt często sięgamy po jedzenie. Konsekwencje są natomiast jasne do przewidzenia – otyłość, która skutkuje nie tylko różnego rodzaju kłopotami ze zdrowiem, ale także zaniżeniem poczucia własnej wartości. Czy taka sytuacja już nas dotyczy, czy dopiero jesteśmy na drodze ku niej, nie wolno siedzieć z założonymi rękoma. W tym przypadku oznacza to zaś chwytanie się niemal każdego skutecznego sposobu. Brzmi brutalnie? Spokojnie, mamy na myśli jedynie to, co może nam wyjść na dobre. 

Czy naprawdę jesteśmy głodni?

Aby móc przeciwdziałać problemowi, musimy go najpierw zdiagnozować. Zastanówmy się zatem, czy to, co wydaje się nam poczuciem głodu, rzeczywiście nim jest. Wspominamy o tym dlatego, że w dzisiejszych czasach jedzenie to już nie tylko zaspokajanie głodu, ale również (a może nawet przede wszystkim…) przyjemność, sposób na zabicie wolnego czasu czy wręcz ulubiony pomysł na zabicie smutków.

Znajdźmy inne pocieszenie

Dlatego warto zwrócić uwagę chociażby na to, w jakim nastroju jesteśmy, kiedy sięgamy po jedzenie. Jeśli dojdziemy do wniosku, że najczęściej siadamy do stołu wówczas, kiedy znajdujemy się w złym humorze, nie lekceważmy tego. Prawdopodobnie nieświadomie wypracowaliśmy u siebie wspomniany już nawyk „zagryzania” niepowodzeń. To nie oznacza jednak, że nie ma już od niego odwrotu. Wręcz przeciwnie. Musimy tylko zaproponować sobie inny sposób pocieszania się w trudnych sytuacjach. Jeśli więc jesteśmy towarzyscy, wybierajmy spotkania z przyjaciółmi, a jeśli odpręża nas dobra książka, odwiedźmy pobliską księgarnię. I tak dalej…

Jedzmy wolniej

Przyjrzyjmy się także naszej technice spożywania posiłków. Czy często jemy w pośpiechu, na kolanie? Czy jedzenie przeżuwamy niedokładnie bądź wręcz połykamy je w całości? W czasach, kiedy tak bardzo zdajemy sobie sprawę ze słuszności powiedzenia „czas to pieniądz”, to bardzo popularne. Kluczem do sukcesu będzie wygospodarowanie sobie na posiłek chwili wolnego czasu. Tak, by zjeść w spokoju i bez pośpiechu. Dlaczego to tak istotne? Nasz żołądek potrzebuje czasu, by wysłać do mózgu wiadomość o treści „już wystarczy, jestem najedzony”. Jedząc szybko, tego czasu mu nie dajemy. To z kolei oznacza, że możemy być już syci, ale mózg – nie zdając sobie z tego sprawy – każe nam jeść dalej. Czyli pochłaniamy więcej niż potrzebujemy.

Krótka data ważności to nasz wróg

Nie zaniedbujmy szczegółów. Jeśli więc jest coś, co – naszym zdaniem – pomoże nam poskromić nasz nadmierny apetyt, zróbmy to. Przykładowo, będąc w sklepie, wybierajmy produkty z dłuższą datą ważności. Przypomnijmy sobie bowiem, ile to razy usprawiedliwialiśmy przed sobą zjedzenie czegoś jego kończącą się datą ważności. Jeśli w naszych domowych szafkach tego typu produktów będzie jak najmniej, stracimy także takie „alibi”.

Miejmy pod ręką owoce i warzywa

Idąc tym tropem, nie kuśmy się w ogóle obecnością w naszym domu zbyt dużych zapasów kalorycznego jedzenia. W ten sposób zmniejszymy ryzyko serwowania sobie kalorycznych posiłków i podjadania między nimi. Ważne jednak, by jednocześnie na bieżąco zaopatrywać się w owoce i warzywa. Nawet jeśli do tej pory specjalnie za nimi nie przepadaliśmy, mając je pod ręką w chwili „napadu” głodu, chętnie po nie sięgniemy. Wtedy nie dość, że zaspokoimy swój apetyt, to jeszcze zrobimy to w bardzo zdrowy sposób.

Poprzedni

Fitness dla mężczyzn

Jakie są najzdrowsze warzywa?

Następny

Dodaj komentarz