Problem z określeniem nadwagi

, 28 października 2015 Tagi , , ,

Współcześnie coraz więcej osób posiada nadwagę, nikogo to nie dziwi. Jednak co za tym idzie zmieniają się również społeczne standardy ocenia ludzi. Ponadto relatywnie każde następne pokolenie jest coraz wyższe, dlatego często trudno jest ocenić, czy ktoś rzeczywiście ma nadwagę. Oprócz tego sukcesywnie zwiększa się liczba osób cierpiących na chorobliwą nadwagę. Gdyby postawić przy osobie cierpiącej na otyłość olbrzymią kogoś o nadwadze niewielkiej, ta druga osoba wydałaby się całkiem szczupła. Wiele zależy również od kształtu sylwetki. Osoby bardziej proporcjonalne, szczególnie kobiety z lekką nadwagą wyglądają całkiem normalnie. Na innej sylwetce nawet pięć dodatkowych kilogramów jest mocno widoczne. Na pierwszy rzut oka ocenienie, czy ktoś ma nadwagę, szczególnie w ubraniu, jest dosyć ciężkie. Okazuje się, że problem z identyfikacją nadwagi ma wiele osób, również pracowników służby zdrowia. Oto sposoby na nieobiektywną ocenę i sprawdzenie czy rzeczywiście mamy kilka nadprogramowych kilogramów.

  1. Body Mass Index. Słynne BMI, z którym spotkać powinien się prawie każdy. To najprostsza metoda na odkrycie, czy mamy doczynienia z nadwagą. Aby wynik był wiarygodny nie należy podawać szacunkowych, lub przestarzałych wartości. Konieczne jest poznanie prawidłowej wagi oraz wzrostu, w tym celu należy się od nowa zważyć i zmierzyć. Uzyskane wyniki najlepiej zapisać a następnie obliczyć BMI za pomocą specjalnego wzoru. Aby to zrobić należy masę ciała w kilogramach podzielić na wzrost ciała w metrach, podniesiony do potęgi drugiej. W internecie istnieje również bardzo wiele wygodnych kalkulatorów BMI, gdzie wystarczy wpisać odpowiednie wartości, by uzyskać wynik. Uznaje się, że BMI o wartościach:mniej niż 16 – wskazuje na niedowagę, anoreksję

    17 – 18.5 – to wysokie wychudzenie

    18.5 – 25 – wartość prawidłowa

    25 – 30 – nadwaga

    30 – 35 – I stopień otyłości

    35 – 40 – II stopień otyłości

    powyżej 40 – III stopień otyłości

    Z wartości tych wynika, że tylko niewielkie odstępstwo od normy wykazuje już nadwagę. Jednak w większości przypadków niewielką nadwagą według wartości BMI nie należy się w ogóle przejmować. Dopiero znaczna nadwaga, przekraczająca 28 puntków oraz oczywiście otyłość są powodami do niepokoju.

    2. Sprawdzenie zawartości tkanki tłuszczowej w ciele. Jest to proste badanie, jakie jest najczęściej wykonywane przez dietetyków. Zawartość tkanki tłuszczowej jest mierzona w różny sposób. Na przykład za pomocą fałdomierza, urządzenia, którym ściska się skórę wraz z tkanką tłuszczową podskórną. Bardziej dokładnym badaniem może okazać się tak zwana bioimpedancja. Badanie to polega na pomiarze oporu tkanki tłuszczowej w przypadku przepływu prądu o niskim natężeniu. Innym sposobem na zbadanie zawartości tkanki tłuszczowej w ciele jest dokonanie tego na podstawie pomiaru obwodu ciała. Tutaj również przydają się specjalne kalkulatory, jakie łatwo znaleźć na stronach i blogach o tematyce dietetycznej.

    3. Ważenie hydrostatyczne. Jest to metoda uznawana za jedną z najdokładniejszych metod spośród wszystkich określających łączną zawartość tkanki tłuszczowej w ciele człowieka. Badanie polega na obliczeniu gęstości ciała. W tym celu osoba badana musi zanurzyć się w specjalnym pojemniku wypełnionym wodą destylowaną, nie posiadającą właściwości. Jej waga w tym stanie jest zapisywana a następnie wyniki są porównywane z wagą człowieka w warunkach normalnych, czyli ustalone za pomocą zwykłej, standardowej wagi. Z tego porównania oblicza się gęstość ciała. Jak wiadomo tkanka mięśniowa ma większą gęstość, niż tkanka tłuszczowa. Waga wyjściowa jest pomniejszona o siłę wyporu, co oblicza się za pomocą dość skomplikowanego wzoru. Póki co metoda ta nie jest szerokorozpowszechniona ze względu na to, że jej zastosowanie wymaga pomocy ze strony specjalnie wyszkolonego personelu. Tylko dobry personel oraz odpowiedni sprzęt, dobrze skalibrowana waga hydrostatyczna jest w stanie zapewnić jak najwyższe wyniki i jak najbliższe prawdy.

    4. Densytometria kostna. Jest to kolejne badanie, do którego wykonania potrzebny jest skomplikowany sprzęt oraz personel. Jest jednak jednocześnie badaniem wyjątkowo dokładnym. Jego nazwa wzięła się stąd, że początkowo wykorzystywano je do pomiaru gęstości kości w celu wykrycia chorób takich jak osteoporoza lub innych schorzeń kości, a dopiero od niedawna ma swoje inne zastosowanie. Pomiarów dokonuje się za pomocą promieniania RTG. Jednak dawka tego promieniowania jest o wiele niższa niż w przypadku standardowego RTG, na przykład klatki piersiowej. Tutaj również wykorzystuje się różnicę w gęstości, tym razem tkanki tłuszczowej i tkanki kostnej. Pomiaru dokonuje się w miejscu występowania tkanki tłuszczowej. Plusem tego typu rozwiązania jest wysoka dokładność oraz niski koszt każdorazowego badania.

Poprzedni

Jak się motywować, czyli psychologia sportu

9 stereotypów dotyczących fitness klubów i siłowni

Następny

Dodaj komentarz